Woda leci strużką, a po odkręceniu drugiego kranu robi się jeszcze gorzej. Skąd to się bierze i kiedy pomaga wymiana instalacji.
Słabe ciśnienie wody to jeden z częstszych powodów, dla których ktoś dzwoni do hydraulika. Objaw jest prosty: woda leci wolno, a po odkręceniu kolejnego kranu strumień robi się jeszcze cieńszy. Przyczyn bywa kilka i nie zawsze chodzi o samą instalację.
Zarośnięte rury
W starych domach najczęstszym winowajcą są stalowe rury, które od środka zarastają osadami i rdzą. Z czasem ich przekrój maleje i woda po prostu nie ma którędy płynąć. Wymiana takiego rozprowadzenia na rury z tworzywa zwykle przywraca normalny przepływ. Przy okazji można dołożyć zawory odcinające w punktach poboru.
Inne przyczyny
- Zapchane perlatory i sitka w bateriach
- Zbyt mała średnica rur przy długich odcinkach
- Problem z ciśnieniem w sieci albo z hydroforem
- Nieszczelności, które obniżają ciśnienie w instalacji
Zanim zdecyduje się o wymianie, warto sprawdzić te prostsze rzeczy, bo czasem wystarczy oczyścić perlator. Jeśli jednak woda jest rdzawa po dłuższej przerwie, a ciśnienie spada przy każdym dodatkowym kranie, problem zwykle leży w samych rurach. Wtedy wymiana instalacji rozwiązuje sprawę na lata.
Stan instalacji oceniamy podczas oględzin i podpowiadamy, czy wystarczy drobna naprawa, czy lepiej wymienić rozprowadzenie. Więcej przy usługach hydraulicznych. Działamy w Biłgoraju i okolicy, w tym w Tarnobrzegu i Mielcu.