Dlaczego malowanie zostawia się na koniec i co dzieje się, gdy etapy się pomylą. Krótki przewodnik po tym, w jakim porządku iść z remontem.
Remont rzadko psuje się na braku umiejętności, częściej na złej kolejności. Gdy glazurnik wchodzi przed elektrykiem, a malarz przed wylewką, część pracy trzeba powtarzać. Dlatego zanim zacznie się cokolwiek skuwać, warto rozpisać etapy.
Najpierw rozbiórki i instalacje
Na początek schodzą stare okładziny i tynki, znikają ścianki przeznaczone do wyburzenia. Dopiero na odsłoniętych ścianach prowadzi się nowe instalacje wodne i elektryczne pod docelowy układ pomieszczeń. To moment, w którym ustala się, gdzie staną urządzenia, bo później przesunięcie punktu oznacza kucie świeżej ściany.
Potem podłoża i mokra robota
Kiedy instalacje są gotowe, równa się ściany, robi gładzie i zakłada zabudowy z płyt. Następnie idą wylewki i prace mokre, które potrzebują czasu na wyschnięcie. Pośpiech na tym etapie mści się odklejoną glazurą, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość. Glazurę i podłogi układa się dopiero na przygotowanych, równych podłożach.
Na końcu malowanie i montaż
Malowanie i biały montaż zostawia się na sam koniec, gdy nie ma już ryzyka zabrudzenia czy uszkodzenia. Wtedy montuje się osprzęt elektryczny, drzwi i listwy. Taki porządek sprawia, że niczego nie trzeba poprawiać po wcześniejszych etapach.
- Rozbiórki i wyburzenia
- Instalacje wodne i elektryczne
- Tynki, gładzie i zabudowy
- Wylewki i prace mokre
- Glazura i podłogi
- Malowanie, biały montaż i osprzęt
Gdy całość prowadzi jedna ekipa, kolejność pilnuje się sama, bo nikt nie wchodzi na nieprzygotowany etap. O tym, jak to organizujemy, piszemy szerzej przy remontach i wykończeniach wnętrz. Remonty prowadzimy w Biłgoraju oraz w okolicy, w tym w Lublinie i Zamościu.